Cztery kroki do sukcesu

2012 by

 

Sukces to robienie mierzalnych postepów w rozsądnym czasie. Jim Rohn

Pozwól mi podzielić się z Tobą czterema prostymi krokami do sukcesu:

Po pierwsze – dobre pomysły.

Stań sie kolekcjonerem dobrych pomysłów. Kiedy miałem 25 mój mentor doradził mi, abym zaczął prowadzić dziennik. Zapisałem sporo dzienników przez wszystkie te lata swojego życia.  W przyszłości przekażę je moim dzieciom i wnukom.

Jeśli zatem usłyszysz jakiś dobrym pomysł, przechwyć go i natychmiast zapisz. Nie ufaj swojej pamięci. Później w jakiś mroźny zimowy wieczór, będziesz mógł wrócić do swojego dziennika, do pomysłów, które zmieniły Twoje życie, pomysłów, które uratowały Twój związek, pomysłów, które uchroniły Cię od bankructwa, pomysłów, które pomogły Ci odnieść sukces, pomysłów, które uczyniły z Ciebie milionera… Co za wspaniały przegląd. Wrócić z powrotem do tej kolekcji pomysłów, którą zbierałeś na przestrzeni tych wszystkich lat. Dlatego stań się kolekcjonerem dobrych pomysłów dla swojego biznesu, związku, Twojej przyszłości.

Kolejnym krokiem do sukcesu jest posiadanie dobrych planów:

dobrego planu na cały dzień, dobrego planu na przyszłość, dobrego planu dla swojego zdrowia, dobrego planu dla swojego związku etc. Budowanie tego wszystkiego jest jak budowanie domu – musisz mieć plan.

A teraz dobre pytanie z zarządzania czasem: Kiedy powinieneś rozpocząć dzień? Odpowiedź: Tak szybko jak tylko go zakończyłeś. Budowanie życia jest jak budowanie domu. Co dzieje się kiedy dopiero co zacząłeś kłaść cegły, a ktoś pyta Cię: „Co budujesz?” Na co Ty odpowiadasz: „Nie mam pojęcia.”  Dlatego nie zaczynaj budować domu nim go nie skończysz. Czy jest możliwe ukończenie domu zanim się w ogóle rozpocznie jego budowę? Oczywiście, co więcej byłoby głupotą zaczynać jego budowę zanim go nie skończysz. Dom, zanim powstaną choćby jego fundamenty, jest już w całości skonstruowany na papierze. Nie zaczynaj dnia zanim nie zostanie on dobrze zakończony – miej co najmniej zarys swojego dnia. Zostaw trochę miejsca na improwizacje. Zostaw miejsce na dodatkowe dodatkowe rozwiązania, ale ukończ go zanim go zaczniesz.

A teraz następna część, która jest nieco trudniejsza: Nie zaczynaj tygodnia zanim go nie skończysz. Zaplanuj go, stwórz konstrukcję i dopiero wtedy zacznij pracę.

I w końcu najważniejsza rzecz, nie zaczynaj roku zanim nie ukończysz go na papierze. Dobrym pomysłem jest usiąść na koniec roku ze swoją rodziną lub partnerem, aby zrobić plany na kolejny rok, usiąść w pracy, aby zrobić plany biznesowe, usiąść ze swoim doradcą finansowym, aby poczynić plany co do dalszych inwestycji, usiąść i zaplanować miejsca, które chcesz odwiedzić ze swoja rodziną, ułożyć cały rok. W końcu nauczyłem się to robić. Stało się to także pomocne dla mojej rodziny. W moim kalendarzu miałem swoje sprawy biznesowe, wykłady i seminaria, i zgadnij co powiedziały dzieci: „Gdzie my jesteśmy na planie tej gry? Prosimy, wpisz nasze imiona do swojego planu”. A więc możesz  to zrobić dla swoich dzieci, dla swojego partnera, dla swoich przyjaciół.

Trzeci krok do sukcesu może być naprawdę niezłym wyzwaniem. Ucz się jak radzić sobie z upływem czasu.

Potrzeba czasu, aby zbudować karierę, potrzeba czasu aby dokonać zmian, potrzeba czasu, aby  ukończyc projekt. Daj czas ludziom, którzy pracują dla Ciebie. Jeśli pracujesz z ludźmi daj im czas na naukę, wzrastanie, zmiany, rozwój, wykazanie się efektami. I tu ważna rzecz, daj sobie samemu czas.

Potrzeba czasu, aby opanować coś nowego. Potrzeba czasu, aby poczynić znaczące zmiany i udoskonalić swoją filozofię podobnie jak swoje działania. Daj sobie czas na naukę, na zdobycie wiedzy, czas na rozpoczęcie, czas do nabrania rozpędu, czas aby w końcu skończyć to, co rozpoczęte. Jest bardzo łatwo być niecierpliwym w stosunku do samego siebie. Pamiętam kiedy po raz pierwszy uczyłem się jak zawiązywać buty. Wyglądało na to, że zawiązanie sznorówek zajmie mi wieczność. W końcu udało się i nie trwało to aż tak długo, ale przez jakiś czas myślałem, że nigdy się tego nie nauczę. Kilka razy zrobiłem to bardzo nieudolnie, kokardki zamiast wpoprzek szły jedna w dół, druga w górę. W końcu udało się, po prostu potrzebowalem na to czasu.

Moja mama uczyła mnie troche gry na pianinie. „Oto skala dla lewej ręki”, mówiła. Chwyciłem to szybko, to było proste. Nastepnie powiedziała: „Tutaj mamy skalę dla prawej ręki”. To również zrozumiałem. Było to proste. Następnie powiedziała: „Będziemy grać obydwiema rękoma jednocześnie”. Powiedziałem: „W jaki sposób można to zrobić?” Jedna ręka na raz to było łatwe… ale w tym samym czasie? Patrząc raz na jedną raz na drugą rękę, w końcu pojąłem w jaki sposób można to zrobić. Pamiętam dzień, w którym mama powiedziała: „A teraz bedziemy czytać nuty i grać obiema rękami”. Pomyślałem: „Nie można tego wszystkiego zrobić na raz”. Ale wiecie, spoglądając na nuty, na ręce, trochę zdezorientowany na początku, jednak w końu opanowałem to.

Zajęło mi trochę czasu, aby czytać nuty i grać dwoma rękoma. Następnie pamiętam dzień, w którym powiedziała: „Teraz będziemy oberwować publicznosć, czytać nuty i grać obiema rękoma”. Pomyślałem: „No nie, teraz to już przesada!”. Jak do licha mam to zrobić? Lecz, widzisz, poprzez dodawanie jednego elementu do drugiego i dawanie sobie czasu na opanowanie pierwszego zanim przejdziemy do następnego, doszedłem do momentu, kiedy mogłem spoglądać na widownię, czytać nuty i grać obydwiema rękoma. A więc lekcja z tego jest taka: Daj sobie czas; możesz byc lepszym sportowcem, możesz lepiej opanować sztukę bycia rodzicem, możesz lepiej opanować sztukę zarządzania czasem lub sztukę współpracy jako partner. Po prostu daj sobie na to czas.

A teraz ostatni krok: Naucz się rozwiązywać problemy.

Problemy biznesowe, problemy w rodzinie, problemy finansowe, problemy emocjonalne etc., wszystkie one bowiem są wyzwaniami dla nas wszystkich. Oto najlepszy sposób jak traktować problem: jako okazję do wzrastania. Zmień coś jeśli musisz, zmodyfikuj jeśli musisz, pozbądź się starej filozofii, która nie działa dobrze w nowych okolicznościach. Najlepszym zdaniem jakie mój mentor wypowiedział było: „Panie Rohn, jeśli się pan zmieni, wszystko się zmieni dla pana”. Wow, wziąłem to sobie do serca i rzeczywiście im bardziej się zmieniałem, tym bardziej wszystko zmieniało się na moją korzyść.

Dobro, którym się dzielisz wraca do Ciebie – podziel się tym artykułem:

This post has already been read 4109 times!

Podziel sie tym, co myślisz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

CommentLuv badge